praca nauka/edukacja/szkolenia
Rynek pracy dla osób bez magistra. Mit dyplomu pęka. Nie matura a chęć szczera zrobi z Ciebie milionera?
W 2026 roku do trwających egzaminów maturalnych przystępuje około 320 tys. uczniów, a już w kolejnym tygodniu rozpocznie się egzamin ósmoklasisty – zaplanowano go na 11–13 maja, a podejdzie do niego ponad 393 tys. uczniów. Jeszcze kilka lat temu słabe wyniki na egzaminach często wiązały się z niższym wykształceniem, a w konsekwencji także z mniejszymi zarobkami. Obecnie rynek pracy coraz wyraźniej pokazuje jednak, że formalne egzaminy i dyplomy nie są jedyną przepustką do stabilnego zatrudnienia i dobrych zarobków. Jak wynika z analiz Grupy Progres, na rynku nie brakuje ofert pracy dla osób bez wyższego wykształcenia, w których wynagrodzenie na start przekracza 10 tys. zł.
Czas matur i egzaminów ósmoklasisty przypomina, że o zawodowej przyszłości coraz rzadziej decyduje wyłącznie „papier”. Potwierdzają to również najnowsze analizy danych przeprowadzone przez Grupę Progres, które pokazują wyraźną zmianę w podejściu pracodawców do wykształcenia kandydatów. Wynika z nich, że obecnie co piąte ogłoszenie o pracę nie wymaga wyższego wykształcenia – wystarczające są kwalifikacje zawodowe, średnie lub nawet podstawowe – a wśród takich ofert ok. 17 proc. proponuje wynagrodzenie na start przekraczające 10 tys. zł brutto. Wynagrodzenia przekraczające tą kwotę najczęściej pojawiają się w branżach takich jak transport międzynarodowy, logistyka, budownictwo czy produkcja przemysłowa. Wysokie zarobki można również spotkać w zawodach technicznych, gdzie kluczowe są konkretne uprawnienia i doświadczenie, a nie formalne wykształcenie
– Rynek pracy przestał być jednowymiarowy – w wielu branżach dyplom nie jest już podstawowym filtrem rekrutacyjnym, a pracodawcy coraz częściej koncentrują się na tym, czy kandydat potrafi szybko wdrożyć się w obowiązki i utrzymać tempo pracy. Zmienia się również sama definicja kwalifikacji, która coraz częściej oznacza nie tylko formalne wykształcenie, ale też doświadczenie zdobywane w praktyce, często już w trakcie pierwszych lat pracy zawodowej – mówi Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres. – Edukacja formalna nadal ma znaczenie, ale nie jest już jedyną walutą na rynku pracy – doświadczenie i zaangażowanie zaczynają ją równoważyć, ponieważ w warunkach niedoborów kadrowych i rosnącej rotacji pracowników firmy szybciej i chętniej inwestują w osoby, które potrafią realnie wykonywać zadania, a nie tylko spełniają formalne kryteria rekrutacyjne. Co więcej, przedsiębiorcy doceniają takich kandydatów i oferują im zarobki, które coraz częściej pozwalają konkurować z wynagrodzeniami osób z wyższym wykształceniem – dodaje.
Dyplom vs wypłata: różnice się rozmywają
To, że niskie wykształcenie nie oznacza bezrobocia ani pracy wyłącznie za najniższą krajową, potwierdzają też dane GUS. W IV kwartale 2025 roku w Polsce pracowało ponad 4,1 mln osób z wykształceniem policealnym, średnim zawodowym lub branżowym, a liczba bezrobotnych w tej grupie wyniosła 128 tys. Wśród osób z wykształceniem średnim ogólnokształcącym pracę wykonywało 2,054 mln osób, przy 81 tys. bezrobotnych. Z kolei w grupie z wykształceniem zasadniczym zawodowym lub branżowym pracowało 3,095 mln osób, a bez pracy pozostawało 154 tys. Natomiast wśród osób z wykształceniem gimnazjalnym, podstawowym lub bez wykształcenia pracowało 557 tys. osób, przy 77 tys. bezrobotnych.
Niższe wykształcenie automatycznie nie oznacza też najniższych zarobków. Przy średnim wynagrodzeniu w gospodarce wynoszącym tylko w październiku 2024 roku 8 944,79 zł brutto, najwyższe płace rzeczywiście osiągają osoby z najwyższym poziomem wykształcenia – z tytułem doktora lub wyższym (średnio 11 468,96 zł), a także z wykształceniem magisterskim lub równorzędnym (10 284,14 zł). Jednak różnice pomiędzy średnią a wynagrodzeniami osób z niższymi poziomami edukacji nie są tak duże, jak mogłoby się wydawać. W przypadku wykształcenia policealnego przeciętne wynagrodzenie wynosiło 7 515,19 zł, średniego zawodowego 7 528,70 zł, średniego ogólnokształcącego 6 854,34 zł, a zasadniczego zawodowego 6 586,77 zł. Nawet najniższe wartości – dla osób z wykształceniem gimnazjalnym (6 379,71 zł) oraz podstawowym i niepełnym podstawowym (6 318,77 zł) – pozostają relatywnie blisko średniej krajowej. Co więcej, w wielu branżach, szczególnie w sektorze prywatnym, możliwe są znacznie wyższe stawki, zależne od doświadczenia, specjalizacji oraz kompetencji, które w wielu przypadkach mogą skutecznie niwelować różnice wynikające z formalnej ścieżki edukacyjnej.
– W praktyce siatka wynagrodzeń jest dziś znacznie bardziej elastyczna niż sugerują statystyki. W wielu firmach o pensji decyduje realna wartość pracownika: jego wydajność, umiejętność pracy pod presją czasu i gotowość do nadgodzin czy pracy zmianowej. Osoby, które szybko zdobywają doświadczenie i specjalizują się w konkretnych zadaniach, bardzo często doganiają, a nierzadko przeganiają finansowo ludzi z wyższym wykształceniem. Widać to szczególnie w branżach deficytowych, gdzie pracodawcy są skłonni płacić więcej, żeby utrzymać pracownika – bo koszt jego utraty jest jeszcze wyższy – podkreśla Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres.
Praca bez studiów nie jest wyjątkiem
Największe możliwości zatrudnienia dla osób bez wykształcenia wyższego koncentrują się w kilku kluczowych sektorach: logistyce i magazynach, produkcji przemysłowej, budownictwie, transporcie, handlu detalicznym, gastronomii (HoReCa), usługach porządkowych oraz prostych usługach technicznych. W logistyce i magazynach najczęściej wymagane są podstawowa sprawność fizyczna, gotowość do pracy zmianowej oraz często uprawnienia na wózki widłowe. W budownictwie i produkcji liczą się przede wszystkim doświadczenie praktyczne, umiejętność pracy w zespole oraz odporność na warunki pracy fizycznej, natomiast w transporcie dodatkowym atutem jest prawo jazdy kategorii B lub C.
W handlu i gastronomii kluczowe są umiejętności obsługi klienta, komunikatywność, dyspozycyjność oraz gotowość do pracy w systemie zmianowym i weekendowym. W usługach porządkowych i technicznych wymagania wejściowe są zwykle najniższe, jednak istotne pozostają dokładność, rzetelność i samodzielność. W wielu przypadkach pracodawcy oferują krótkie szkolenia stanowiskowe, co obniża barierę wejścia i pozwala rozpocząć pracę nawet bez wcześniejszego doświadczenia zawodowego.
Najczęściej spotykane stanowiska w tych sektorach to: magazynier, pracownik kompletacji zamówień, operator wózka widłowego, pakowacz, sortowacz przesyłek, pracownik produkcji, operator linii produkcyjnej, monter elementów, kontroler jakości, pomocnik budowlany, murarz, zbrojarz, cieśla, tynkarz, brukarz, kierowca dostawczy, kierowca ciężarówki, kurier, pomocnik kierowcy, sprzedawca, kasjer, pracownik sklepu, pomoc kuchenna, kucharz, kelner, barman, sprzątacz lub sprzątaczka, pracownik utrzymania czystości, pomocnik elektryka, elektromonter, pomocnik mechanika, mechanik samochodowy czy spawacz.
– Przedsiębiorcy coraz częściej stawiają na gotowość do pracy zamiast formalnych kwalifikacji, a pracownicy mogą rozwijać się już w trakcie zatrudnienia poprzez kursy, szkolenia i zdobywanie uprawnień branżowych. To oznacza, że ścieżka kariery nie jest dziś liniowa – można ją budować etapowo, zaczynając od stanowisk podstawowych i awansując wraz z doświadczeniem – zaznacza Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres. – Osoby, które wybierają ścieżki praktyczne, często szybciej wchodzą na rynek i szybciej osiągają niezależność finansową niż absolwenci kierunków ogólnych. To nie dyplom decyduje dziś o sukcesie zawodowym, ale umiejętność odnalezienia się w realiach rynku i gotowość do pracy tam, gdzie ta praca faktycznie jest – ocenia ekspertka.
Ze szkoły do pracy
Wielu młodych ludzi nie czeka nawet do zakończenia edukacji i podejmuje pracę już w jej trakcie. Według danych GUS w ubiegłym roku nadal dominowały osoby bierne zawodowo, jednak spośród 2,813 mln uczniów aż 523 tys. łączyło naukę z pracą. W tej grupie 412 tys. osób kształciło się na poziomie wyższym, 61 tys. uczęszczało do szkół policealnych oraz średnich zawodowych i branżowych, 25 tys. stanowili licealiści, a 24 tys. uczniowie szkół branżowych I stopnia. Aktywność zawodowa na etapie szkoły podstawowej była marginalna i dotyczyła jedynie niewielkiej liczby osób.
***
Analizę Grupy Progres prowadzono w kwietniu i pierwszych dniach maja 2026 r. Poddano jej zbiór ponad 100 tys. ofert pracy opublikowanych w portalach ogłoszeniowych. Analizie poddano ogłoszenia oferowane przez przedsiębiorców, organizacje i instytucje z całej Polski.
kontakt dla mediów
Kamila Tyniec
k.tyniec@bepr.pl
tel: +48 500 690 965
informacje o firmie
Holding Grupy Progres jest jedną z największych agencji HR wśród firm z branży posiadających 100 proc. polskiego kapitału i działających na terenie całego kraju. W jej skład wchodzą spółki, z których najstarsza na rynku funkcjonuje od 2002 r. Grupa wspiera przedsiębiorstwa w całej Polsce w zakresie pracy tymczasowej (Progres HR), doradztwa biznesowego i szkoleń (Progres Consulting), rekrutacji stałych (Progres Permanent Recruitment), a także optymalizacji procesów (Progres Advanced Solutions). Rocznie zatrudnia niemal 20 tysięcy pracowników i realizuje 1,5 tysiąca projektów rekrutacyjnych. Posiada kilkadziesiąt oddziałów w Polsce i za granicą. Organizacja była wielokrotnie nagradzana w prestiżowych konkursach, plebiscytach i rankingach m.in. Deloitte – Best Managed Companies Poland 2025, Diamenty Forbesa (2025 r. – laureat), Ambasador Polskiej Gospodarki BCC (2025 r.), Gazele Biznesu (2024 r. – laureat), Medal Europejski (2024 r.), Lider Polskiego Biznesu (2025 r. i 2026 r.). Trzy spółki działające w ramach Holdingu (Grupa Progres, Progres Advanced Solutions i Progres HR Poland) znalazły się w rankingu Gazele Biznesu 2025, wyróżniającym najszybciej rozwijające się firmy z sektora MŚP w Polsce. Organizacja jest też laureatem konkursu „Firma Dobrze Widziana” (2025 r.), członkiem Konfederacji Lewiatan (od 2026 r.) oraz sygnatariuszem Karty Różnorodności (Forum Odpowiedzialnego Biznesu). Posiada również certyfikat Równości Płac przyznawany przez Business Center Club.
kontakt dla mediów
Kamila Tyniec
k.tyniec@bepr.pl
tel: +48 500 690 965
informacje o firmie
Holding Grupy Progres jest jedną z największych agencji HR wśród firm z branży posiadających 100 proc. polskiego kapitału i działających na terenie całego kraju. W jej skład wchodzą spółki, z których najstarsza na rynku funkcjonuje od 2002 r. Grupa wspiera przedsiębiorstwa w całej Polsce w zakresie pracy tymczasowej (Progres HR), doradztwa biznesowego i szkoleń (Progres Consulting), rekrutacji stałych (Progres Permanent Recruitment), a także optymalizacji procesów (Progres Advanced Solutions). Rocznie zatrudnia niemal 20 tysięcy pracowników i realizuje 1,5 tysiąca projektów rekrutacyjnych. Posiada kilkadziesiąt oddziałów w Polsce i za granicą. Organizacja była wielokrotnie nagradzana w prestiżowych konkursach, plebiscytach i rankingach m.in. Deloitte – Best Managed Companies Poland 2025, Diamenty Forbesa (2025 r. – laureat), Ambasador Polskiej Gospodarki BCC (2025 r.), Gazele Biznesu (2024 r. – laureat), Medal Europejski (2024 r.), Lider Polskiego Biznesu (2025 r. i 2026 r.). Trzy spółki działające w ramach Holdingu (Grupa Progres, Progres Advanced Solutions i Progres HR Poland) znalazły się w rankingu Gazele Biznesu 2025, wyróżniającym najszybciej rozwijające się firmy z sektora MŚP w Polsce. Organizacja jest też laureatem konkursu „Firma Dobrze Widziana” (2025 r.), członkiem Konfederacji Lewiatan (od 2026 r.) oraz sygnatariuszem Karty Różnorodności (Forum Odpowiedzialnego Biznesu). Posiada również certyfikat Równości Płac przyznawany przez Business Center Club.