sprawy społeczne technologie

Cyfryzacja pobytu cudzoziemców rusza w najtrudniejszym momencie i z błędami. System MOS 2.0 i karta CUKR pod presją skali i zaległości

27.04.2026 | Grupa Progres

27 kwietnia 2026 roku weszła w życie pełna cyfryzacja procesu legalizacji pobytu cudzoziemców w Polsce, a zaledwie kilka dni później – 4 maja – rusza nabór wniosków o kartę CUKR dla osób objętych ochroną czasową. Zmiany, które mają uprościć i przyspieszyć procedury, w praktyce oznaczają całkowitą zmianę zasad gry: koniec papierowych wniosków, obowiązkową obsługę elektroniczną i większą odpowiedzialność po stronie cudzoziemców oraz pracodawców. Wszystko to w momencie rekordowego obciążenia administracji i przy setkach tysięcy potencjalnych nowych wniosków. Pierwsze testy systemu i pojawiające się błędy pokazują, że wymaga on jeszcze dopracowania.

Od 27 kwietnia jedyną drogą złożenia wniosku o pobyt jest system MOS 2.0. Cudzoziemiec musi samodzielnie założyć konto, posiadać profil zaufany i podpisać dokument elektronicznie. To jednak dopiero pierwszy etap – w przypadku pracy lub nauki do procesu włączony zostaje pracodawca lub instytucja edukacyjna, która musi uzupełnić dane i również podpisać dokument zgodnie z zasadami reprezentacji (zgodnie z KRS lub wpisem działalności).

Dziś cudzoziemiec nie jest w stanie samodzielnie złożyć wniosku, a przy tym system nie pozostawia miejsca na błędy formalne. Już na etapie jego wypełniania wskazuje adres e-mail organizacji, która otrzymuje dedykowany link i ma obowiązek uzupełnić dane dotyczące warunków pobytu i zatrudnienia. Konieczna jest więc reakcja wskazanego podmiotu, który musi działać w określonym czasie i zgodnie z przyjętym trybem reprezentowania. Podpis musi złożyć osoba uprawniona – często członek zarządu – co dodatkowo wydłuża i komplikuje proces po stronie firm. Dopiero po wykonaniu tych czynności wniosek uznaje się za skutecznie złożony. Jeśli coś się nie zgra – wniosek nie powstaje i nie przechodzi przez systemmówi Julia Nowicka, ekspertka ds. legalizacji zatrudnienia cudzoziemców w Grupie Progres.

System bez marginesu błędu

Choć przepisy formalnie pozwalają na złożenie wniosku nawet w ostatnim dniu legalnego pobytu, w praktyce nowe zasady całkowicie zmieniają tę rzeczywistość – przy obecnej konstrukcji systemu jest to założenie czysto teoretyczne. Proces wymaga czasu – zarówno na przygotowanie cudzoziemca do obsługi systemu, jak i na reakcję pracodawcy oraz zebranie dokumentów.

Realnie cudzoziemiec powinien rozpocząć procedurę co najmniej miesiąc, a najlepiej trzy miesiące wcześniej. Inaczej ryzykuje, że nie zdąży przejść przez procespodkreśla Julia Nowicka.

Brak możliwości złożenia wniosku w terminie oznacza natychmiastowe przejście w nielegalny pobyt, a to pociąga za sobą kolejne konsekwencje – utratę prawa do pracy i odpowiedzialność po stronie pracodawcy, w tym kary od 3 do 50 tys. zł oraz ryzyko kontroli.

Widzę realne ryzyko, że część cudzoziemców wbrew swojej woli trafi na szarej strefy, a ich pobyt zostanie uznany za nielegalny – nie z powodu naruszenia przepisów, ale z powodu niewiedzy i braku możliwości przejścia przez procedurę dodaje ekspertka ds. legalizacji zatrudnienia cudzoziemców z Grupy Progres.

Cyfryzacja na tle przeciążonego systemu

Zmiana wchodzi w życie w momencie, gdy administracja już dziś działa na granicy wydolności. Dane Najwyższej Izby Kontroli pokazują dziesiątki tysięcy spraw w toku, wielomiesięczne opóźnienia i decyzje wydawane nawet po ponad roku, a w skrajnych przypadkach – po kilku latach. W jednym z urzędów liczba spraw przekroczyła 38 tys., a na jednego pracownika przypada średnio blisko 690 postępowań.

Jeszcze bardziej alarmujące dane pochodzą z Dolnego Śląska – mowa o 60,6 tys. zaległych sprawach i 6,8 tys. wniosków pozostawionych bez rozpoznania, przy łącznych zaległościach sięgających niemal 61 tys. postępowań. W skrajnych przypadkach czas oczekiwania na decyzję wynosi nawet trzy lata. Do tego dochodzą koszty systemowe – jeden z urzędów wypłacił ponad 12 mln zł z tytułu przewlekłości postępowań.

Te liczby pokazują jedno: system już dziś jest przeciążony. Cyfryzacja wchodzi w moment największego napięcia komentuje Julia Nowicka.

Skala wyzwań rośnie wraz z liczbą cudzoziemców w Polsce – ponad 966 tys. osób posiada aktywny status UKR, a łączna liczba nadanych numerów PESEL UKR przekroczyła 2 miliony. To grupa zróżnicowana, obejmująca również osoby ze „strefy wrażliwej”, które mogą mieć największe trudności w obsłudze systemu cyfrowego.

Niestety duża część cudzoziemców nie wie, czym jest profil zaufany ani jak korzystać z podpisu elektronicznego. Brakuje też urzędników, którzy mogliby to wyjaśnić, a dodatkową barierą jest nieznajomość języka polskiego. W efekcie wiele osób nie jest w stanie samodzielnie przejść przez proces elektronicznej procedury i często nie ma też realnego wsparcia w jego obsłudze – zaznacza ekspertka ds. legalizacji zatrudnienia cudzoziemców z Grupy Progres.

Kolejna fala: karta CUKR

Już 4 maja system zostaje dodatkowo obciążony uruchomieniem wniosków o kartę CUKR dla osób objętych ochroną czasową. To oznacza setki tysięcy potencjalnych wniosków – obecnie ponad 900 tys. osób korzysta z ochrony czasowej, co bezpośrednio przekłada się na skalę procesu i dodatkowe obciążenie urzędów. Choć przepisy zakładają 180 dni na rozpatrzenie spraw, doświadczenia administracyjne pokazują, że terminy te mogą być trudne do dotrzymania.

Przed nami ogromna liczba wniosków – nawet około 800 tysięcy i więcej w mniej niż rok. To nie jest zwykłe obciążenie administracyjne, tylko skala, która realnie wpływa na wydolność całego systemu. Urzędy będą musiały jednocześnie obsługiwać nowe sprawy i nadrabiać już istniejące zaległości, co w praktyce oznacza ryzyko dalszego wydłużania terminów – wskazuje Julia Nowicka.

Jednocześnie część cudzoziemców – szacunkowo od 6 do 12% – nie spełni warunków uzyskania karty, co oznacza ryzyko wykluczenia z systemu i brak alternatywnej ścieżki legalizacji pobytu.

Mamy sytuację, w której system przyjmuje ogromną liczbę wniosków, a jednocześnie część osób nie ma żadnej ścieżki legalizacji. To bardzo trudne połączenie, bo z jednej strony rośnie presja na administrację i czas rozpatrywania spraw, a z drugiej pojawia się realne ryzyko wykluczenia części cudzoziemców z legalnego pobytupodkreśla ekspertka ds. legalizacji zatrudnienia cudzoziemców z Grupy Progres.

W warunkach rosnącej złożoności procedur rośnie także ryzyko rozwoju szarej strefy usług pośrednictwa oraz nieformalnej „pomocy” w składaniu wniosków.

Tam, gdzie system jest trudny i nieintuicyjny, pojawiają się pośrednicy. To naturalny mechanizm. Problem w tym, że często odbywa się to poza kontrolą i generuje kolejne ryzykamówi Julia Nowicka.

MOS 2.0 wystartował – i od razu napotkał przeszkody

Pierwsze doświadczenia z funkcjonowania systemu MOS 2.0 w dniu jego uruchomienia – 27 kwietnia – pokazują wyraźnie, że mimo słusznego kierunku cyfryzacji, wdrożenie nastąpiło w warunkach niewystarczającego przygotowania zarówno użytkowników, jak i samego narzędzia. System został sprawdzony przez zespół Grupy Progres, a już od rana pytania zgłaszali jego pracownicy.

Już w pierwszym dniu nastąpił wysyp pytań od cudzoziemców dotyczących możliwości złożenia wniosku w formie papierowej, co potwierdza, że poziom świadomości zmian jest niewystarczający – mimo prowadzonych działań informacyjnych. Oznacza to konieczność znacznie dłuższego okresu adaptacji. Dodatkowo pojawiające się błędy formalne i techniczne, w tym niezgodność generowanych formularzy z wymaganiami określonymi w rozporządzeniu, będą prowadzić do konieczności uzupełniania braków, co bezpośrednio przełoży się na wydłużenie postępowań podkreśla Julia Nowicka. Ekspertka ds. legalizacji zatrudnienia cudzoziemców w Grupie Progres dodaje, że istotnym ograniczeniem operacyjnym jest również sposób obsługi formularza po stronie pracodawcy – brak możliwości zapisania, edycji czy dołączenia załączników wymusza działanie w czasie rzeczywistym oraz bezbłędną reprezentację lub wcześniejsze przygotowanie pełnomocnictw. Nawet kwestie techniczne, takie jak format zdjęcia, wymagają dodatkowych narzędzi i przygotowania, co pokazuje, że proces nie jest intuicyjny dla użytkownika końcowego. Jej zdaniem nowy system – zamiast natychmiastowego uproszczenia procedur – na etapie początkowym generuje dodatkowe bariery wejścia, zwiększa ryzyko błędów formalnych i wymusza znacznie większe przygotowanie zarówno po stronie cudzoziemców, jak i pracodawców.

kontakt dla mediów
Kamila Tyniec
Biuro prasowe Grupa Progres
Kamila Tyniec

k.tyniec@bepr.pl

tel: +48 500 690 965

informacje o firmie

Holding Grupy Progres jest jedną z największych agencji HR wśród firm z branży posiadających 100 proc. polskiego kapitału i działających na terenie całego kraju. W jej skład wchodzą spółki, z których najstarsza na rynku funkcjonuje od 2002 r. Grupa wspiera przedsiębiorstwa w całej Polsce w zakresie pracy tymczasowej (Progres HR), doradztwa biznesowego i szkoleń (Progres Consulting), rekrutacji stałych (Progres Permanent Recruitment), a także optymalizacji procesów (Progres Advanced Solutions). Rocznie zatrudnia niemal 20 tysięcy pracowników i realizuje 1,5 tysiąca projektów rekrutacyjnych. Posiada kilkadziesiąt oddziałów w Polsce i za granicą. Organizacja była wielokrotnie nagradzana w prestiżowych konkursach, plebiscytach i rankingach m.in. Deloitte – Best Managed Companies Poland 2025, Diamenty Forbesa (2025 r. – laureat), Ambasador Polskiej Gospodarki BCC (2025 r.), Gazele Biznesu (2024 r. – laureat), Medal Europejski (2024 r.), Lider Polskiego Biznesu (2025 r. i 2026 r.). Trzy spółki działające w ramach Holdingu (Grupa Progres, Progres Advanced Solutions i Progres HR Poland) znalazły się w rankingu Gazele Biznesu 2025, wyróżniającym najszybciej rozwijające się firmy z sektora MŚP w Polsce. Organizacja jest też laureatem konkursu „Firma Dobrze Widziana” (2025 r.), członkiem Konfederacji Lewiatan (od 2026 r.) oraz sygnatariuszem Karty Różnorodności (Forum Odpowiedzialnego Biznesu). Posiada również certyfikat Równości Płac przyznawany przez Business Center Club.

załączniki

kontakt dla mediów
Kamila Tyniec
Biuro prasowe Grupa Progres
Kamila Tyniec

k.tyniec@bepr.pl

tel: +48 500 690 965

informacje o firmie

Holding Grupy Progres jest jedną z największych agencji HR wśród firm z branży posiadających 100 proc. polskiego kapitału i działających na terenie całego kraju. W jej skład wchodzą spółki, z których najstarsza na rynku funkcjonuje od 2002 r. Grupa wspiera przedsiębiorstwa w całej Polsce w zakresie pracy tymczasowej (Progres HR), doradztwa biznesowego i szkoleń (Progres Consulting), rekrutacji stałych (Progres Permanent Recruitment), a także optymalizacji procesów (Progres Advanced Solutions). Rocznie zatrudnia niemal 20 tysięcy pracowników i realizuje 1,5 tysiąca projektów rekrutacyjnych. Posiada kilkadziesiąt oddziałów w Polsce i za granicą. Organizacja była wielokrotnie nagradzana w prestiżowych konkursach, plebiscytach i rankingach m.in. Deloitte – Best Managed Companies Poland 2025, Diamenty Forbesa (2025 r. – laureat), Ambasador Polskiej Gospodarki BCC (2025 r.), Gazele Biznesu (2024 r. – laureat), Medal Europejski (2024 r.), Lider Polskiego Biznesu (2025 r. i 2026 r.). Trzy spółki działające w ramach Holdingu (Grupa Progres, Progres Advanced Solutions i Progres HR Poland) znalazły się w rankingu Gazele Biznesu 2025, wyróżniającym najszybciej rozwijające się firmy z sektora MŚP w Polsce. Organizacja jest też laureatem konkursu „Firma Dobrze Widziana” (2025 r.), członkiem Konfederacji Lewiatan (od 2026 r.) oraz sygnatariuszem Karty Różnorodności (Forum Odpowiedzialnego Biznesu). Posiada również certyfikat Równości Płac przyznawany przez Business Center Club.