RPP w trybie „standby”, choć nad głowami członków Rady fruwają gołębie. Komentarz analityków PZU
Po serii obniżek stóp procentowych w ubiegłym roku, kiedy łącznie koszt pieniądza w kraju spadł o 175 punktów bazowych, w styczniu Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się utrzymać stopy na niezmienionym poziomie. Naszym zdaniem, ta pauza jest przejściowa, a po styczniowej konferencji prezesa NBP nie wykluczamy kolejnej obniżki stóp procentowych już w lutym, pewnie o 25 pb. W scenariuszu bazowym zakładamy, że w tym roku stopa referencyjna spadnie w Polsce do poziomu 3,5 proc.
Tak jak się spodziewaliśmy, w styczniu stopy procentowe w Polsce pozostały na poziomie z grudnia ubiegłego roku. Decyzja była zgodna z konsensusem rynkowym, choć część analityków spodziewała się obniżki stóp o 25 pb. Wprawdzie prezes NBP Adam Glapiński na grudniowej konferencji stwierdził, że RPP wchodzi w fazę „wait and see”, by ocenić skutki dotychczasowych cięć, co sugerowało pauzę w decyzjach. W jej trakcie poznaliśmy jednak szereg nowych informacji zwiększających prawdopodobieństwo niższej inflacji CPI w kolejnych kwartałach tego roku. To z kolei zwiększało prawdopodobieństwo kolejnego cięcia kosztu pieniądza już w styczniu.
GUS opublikował wyniki inflacji CPI za grudzień. W ujęciu r/r, tak jak szacowaliśmy, spadła ona z 2,5 proc. w listopadzie do 2,4 proc. Prezes URE zatwierdziła na ten rok średnie stawki cen za energię elektryczną dla gospodarstw domowych na poziomie 495 zł za MWh, tj. poniżej zamrożonej w ubiegłym roku ceny 500 zł, a na rynkach światowych utrzymują się korzystne tendencje dla cen żywności i cen paliw. Analitycy coraz częściej podnoszą też argument rosnącej presji konkurencyjnej ze strony towarów importowanych z Chin do Europy, o czym też już jakiś czas temu ostrzegaliśmy. To kolejny czynnik dezinflacyjny, który będzie oddziaływał nie tylko bezpośrednio w Polsce, ale również poprzez ceny towarów na bazowym dla nas rynku Unii Europejskiej.
Choć perspektywy dla inflacji w Polsce są korzystne, na kolejną obniżkę stóp procentowych będziemy musieli jeszcze chwilę poczekać. Przed nami coroczne zmiany cenników, zmiana koszyka inflacyjnego przez GUS i przejście przy wyliczaniu inflacji CPI i HICP na klasyfikację COICOP 2018. Teoretycznie łączny wpływ wspomnianych zmian na inflację w Polsce poznamy dopiero w kwietniu. Styczniowa konferencja prezesa NBP po posiedzeniu RPP wskazuje jednak, że „standby” Rady może być krótszy i kolejne cięcie stóp zobaczymy szybciej. W swojej wypowiedzi Adam Glapiński, wymieniając czynniki, o których piszemy wyżej, stwierdził, że obniżenie presji inflacyjnej jest trwałe, przy zachowaniu dozy niepewności. Prezes powiedział, że NBP obecnie analizuje skutki dotychczasowych obniżek i że RPP będzie podejmować decyzje w zależności od danych i prognoz. Dodał jednak, że Rada nie musi czekać na marcową aktualizację raportu o inflacji, że sytuacja inflacyjna jest korzystna, a nastawienie w Radzie gołębie. To, naszym zdaniem, wskazuje, że już w lutym możemy zobaczyć kolejną obniżkę stóp procentowych, o ile nie pojawią się jakieś czynniki zewnętrzne, które znacząco podniosłyby prognozy CPI. Uważamy, że kolejnym ruchem będzie cięcie stóp o 25 pb, co wpisuje się w retorykę prezesa NBP o „fazie precyzyjnego dostrajania kosztu pieniądza”. Jeżeli chodzi o docelowy poziom stóp w tym roku, wciąż podtrzymujemy nasz bazowy scenariusz 3,5 proc.
Dawid Pachucki
dyrektor Biura Analiz Makroekonomicznych, główny ekonomista PZU

kontakt dla mediów
Biuro Prasowe
rzecznik@pzu.pl
tel: +48 (22) 582 58 07
informacje o firmie
kontakt dla mediów
Biuro Prasowe
rzecznik@pzu.pl
tel: +48 (22) 582 58 07