sprawy społeczne

Senior chciał pilnie pomóc „przyjacielowi”. Na szczęście naczelniczka poczty nie pozwoliła

08.07.2026 | Poczta Polska

Przyjaciel zadzwonił, ma wielki problem, pilnie potrzebuje pomocy… Starszy pan chaotycznie tłumaczył pracownicy Poczty Polskiej, dlaczego musi nagle przelać aż 20 tysięcy złotych. Był tak zdeterminowany, że do końca nie uwierzył nawet policji, którą wezwała naczelniczka placówki. Gdyby nie jej czujność, pieniądze trafiłyby wprost do oszusta.

Do udaremnienia próby oszustwa doszło 24 czerwca w placówce w Zielonej Górze. Senior przyszedł, by wpłacić dużą sumę pieniędzy „dla przyjaciela w potrzebie”. Na szczęście całą sytuację obserwowała Dorota Jarnut-Wędzikowska, naczelniczka mikroregionu, który obejmuje również tę placówkę.

Błyskawiczna reakcja naczelniczki

Pani Dorota wyłapała niepokojące sygnały w zachowaniu i słowach klienta. Zareagowała natychmiast, ale spokojnie, z empatią i wyczuciem. Zaczęła zadawać pytania, a gdy dostrzegła zdenerwowanie i determinację klienta, poinformowała go o konieczności potwierdzenia numeru rachunku do przelewu. Dzięki temu zyskała czas na działanie - wezwała policję, która zjawiła się w ciągu kilku minut.

Oszust zamiast przyjaciela

Po rozmowie z funkcjonariuszami i wykonaniu telefonu do „starego przyjaciela” wyszło na jaw, że to w rzeczywistości młody oszust, który w sprytny sposób zmanipulował seniora i namówił do zrobienia przelewu. Starszy pan był tak mocno przekonany, że to jego przyjaciel, że nawet gdy zadzwonił ponownie do oszusta wspólnie z policjantami, nie chciał z początku uwierzyć w to, co się stało. Choć kanciarz miał inny numer telefonu niż prawdziwy przyjaciel klienta, a funkcjonariusze i naczelniczka wyraźnie słyszeli, że po drugiej stronie jest młoda osoba, a nie mężczyzna w podeszłym wieku. W końcu jednak udało się odwieść seniora od przelania oszczędności życia oszustowi. Dzięki czujności i odwadze pocztowej bohaterki.

- Coś się po prostu nie zgadzało. To była intuicja - sposób, w jaki opowiada, że wysyła tyle pieniędzy przyjacielowi w potrzebie. Zatrzymałam go na chwilę, zaczęłam dopytywać. W takich momentach widać też, jak trudno jest pomóc komuś, gdy on sam wierzy komuś innemu, niestety oszustowi. Ale pomyślałam, że nie pozwolę, aby stracił te pieniądze. I udało się - opowiada Dorota Jarnut-Wędzikowska, naczelniczka mikroregionu w Poczcie Polskiej.

Tak pomagają pocztowcy

To kolejna sytuacja w ostatnich miesiącach, gdy pracownicy Poczty Polskiej zapobiegają wyłudzeniom metodą „na znajomego” czy „na wnuczka”. Różnią się szczegóły, ale wspólny mianownik pozostaje ten sam: uważność, empatia i odwaga, by w porę zareagować.

- Największym wyzwaniem w takich sytuacjach nie jest sama decyzja o zatrzymaniu transakcji, tylko moment, w którym trzeba wejść pomiędzy klienta a jego przekonanie, że robi coś dobrego. Tu liczy się determinacja, żeby nie odpuścić, nawet jeśli druga strona nie chce z początku tego przyjąć do wiadomości. Jestem dumny, że mamy w zespole takie osoby - mówi Michał Kuściński, dyrektor Regionu Sieci Zachód II Poczty Polskiej.

kontakt dla mediów
Poczta Polska S.A.
Poczta Polska S.A.

rzecznik@poczta-polska.pl

tel: 22 656 54 28

informacje o firmie
kontakt dla mediów
Poczta Polska S.A.
Poczta Polska S.A.

rzecznik@poczta-polska.pl

tel: 22 656 54 28

informacje o firmie