zdrowie sprawy społeczne turystyka/wypoczynek

Wakacyjny paradoks: Płacimy zdrowiem za prawo do odpoczynku. Wyniki badania

08.07.2026 | Prezentmarzeń

Całkowity reset i absolutna swoboda to dla większości Polaków klucz do udanych wakacji, jednak cena, jaką płacimy za chwile wytchnienia, bywa niezwykle wysoka. Jak wynika z najnowszego badania „Zwyczaje urlopowe Polaków 2026”, aż dla ponad połowy z nas okres przedwyjazdowy wiąże się ze skrajnym wycieńczeniem, stresem oraz braniem nadgodzin „dla czystego sumienia”. Co gorsza, po powrocie zamiast nowej energii często wita nas biurowy koszmar i syndrom post-holiday blues. Dlaczego zakorzeniony w nas kult pracy wciąż utrudnia nam bezkarny relaks i jak naprawdę wygląda nasza walka o święty spokój?

 

Jak wynika z badania “Zwyczaje urlopowe Polaków 2026” serwisu Prezentmarzeń, dla większości respondentów kluczem do udanego urlopu jest całkowity reset i swoboda, która zdobyła największą popularność z wynikiem 32% wskazań. Tuż za nią uplasowała się potrzeba intelektualnej stymulacji i odkrywania świata – intensywne zwiedzanie oraz poznawanie nowej kultury jak odpowiedziało 28% ankietowanych. Nieco mniej, choć wciąż istotna grupa ankietowanych, stawia na komfort; poczucie luksusu jest najważniejsze dla 21% uczestników. Zestawienie zamyka aktywność fizyczna i wyzwania sportowe, które jako główny wyznacznik udanych wakacji wskazało 19% osób. Dane te pokazują, że choć preferujemy różne formy odpoczynku, to na urlopie najbardziej cenimy sobie wolność od codziennych obowiązków oraz możliwość zbierania nowych doświadczeń.

 

Emocjonalny rollercoaster przed wyjazdem

 

Czas bezpośrednio poprzedzający wakacje to dla większości z nas okres intensywnych emocji, w których pozytywne nastawienie rywalizuje z napięciem. Na prowadzenie wysuwa się ekscytacja i radość – to dominujące uczucie wskazało 38% osób, dla których perspektywa wyjazdu działa motywująco przy domykaniu bieżących spraw. Jednak dla niewiele mniejszej grupy ten czas wiąże się z dużym kosztem emocjonalnym: 29% ankietowanych odczuwa lęk i stres z obawy, czy zdążą ze wszystkimi przygotowaniami, a 25% badanych wchodzi w ten okres z głębokim zmęczeniem i apatią, czując, że działają już wyłącznie „na oparach”. Najmniej popularne, choć wciąż obecne, jest poczucie winy wobec zespołu lub niedokończonych projektów, z którym mierzy się 8% osób. Dane te pokazują, że choć cel urlopu jest radosny, to sam proces przygotowań i domykania spraw zawodowych bywa dla ponad połowy z nas źródłem sporego stresu i wycieńczenia.

 

Pułapka krótkich wyjazdów, czyli ile trwa wyhamowanie

 

Proces wchodzenia w stan wakacyjnego odprężenia wymaga czasu, co potwierdzają odpowiedzi zdecydowanej większości uczestników badania. Największa grupa, licząca aż 46% osób, potrzebuje około 2–3 dni, aby skutecznie „wyhamować” i odciąć się od codzienności. Dla 22 respondentów ten proces jest jeszcze dłuższy – pełen relaks odczuwają dopiero w drugim tygodniu urlopu, co pokazuje, jak silny wpływ ma na nas rutyna i nagromadzony stres. Z kolei 18% badanych posiada cenną umiejętność natychmiastowego odpoczynku tuż po zamknięciu drzwi domu. Niestety, w dzisiejszym zabieganym świecie istnieje też grupa 14% ankietowanych, którzy prawie nigdy nie osiągają stanu pełnego wyłączenia myśli o obowiązkach. Wyniki te jasno dowodzą, że krótki, kilkudniowy wyjazd może być dla ponad połowy z nas niewystarczający, by w pełni zregenerować siły psychiczne.

 

Ucieczka od przebodźcowania, czyli urlop w wersji slow

 

Na wyjazdach zdecydowanie preferujemy spokojniejsze formy odpoczynku. Największa grupa respondentów jako swój ideał wskazała ciszę i spokój w otoczeniu natury co zdobyło 34% odpowiedzi. Dużą popularnością cieszy się również umiarkowany ruch, taki jak spacery czy wizyty w lokalnych kawiarniach, który wybrało 29% osób. Z kolei na intensywne bodźce decyduje się mniejsza część ankietowanych: wysoka stymulacja w kurortach lub na festiwalach to priorytet dla 22% uczestników. Zestawienie zamykają ekstremalne wrażenia i sporty adrenalinowe z wynikiem 15% wskazań. Wyniki te potwierdzają, że idealny urlop to dla większości z nas przede wszystkim okazja ucieczki od codziennego przebodźcowania i poszukiwanie równowagi.

 

Kwestia psychologicznego podejścia do prawa do wypoczynku obnaża powszechny problem przepracowania bezpośrednio przed wyjazdem. Największa grupa respondentów, licząca aż 42% osób, przyznaje, że czasami bierze nadgodziny, aby zapewnić sobie „czyste sumienie” na urlopie. Jeszcze bardziej niepokojący syndrom dotyka 21% ankietowanych, którzy przed wakacjami zawsze pracują dwa razy ciężej, co w ich przypadku kończy się fizycznym odchorowaniem pierwszych dni wolnego. Presję zewnętrzną ze strony pracodawcy lub klientów, wymuszającą nadprogramowy wysiłek, odczuwa 12% badanych. Zdrowe, asertywne podejście reprezentuje 25% osób, które jednoznacznie uznają urlop za swoje niezbywalne prawo, a nie nagrodę, na którą trzeba dodatkowo zapracować. Wyniki te wyraźnie pokazują, że dla blisko trzech czwartych z nas wyjście na wakacje okupione jest wcześniejszym kosztem zdrowotnym lub psychicznym, wynikającym z potrzeby perfekcyjnego domknięcia obowiązków. - mówi Aleksandra Skimina, psycholog, serwis Prezentmarzeń

Dlaczego nie umiemy odpoczywać

Wyniki dotyczące przekonań wyniesionych z domu rodzinnego rzucają fascynujące światło na to, dlaczego tak wielu z nas ma trudności z bezwarunkowym relaksem. Wychowanie oparte na kulcie pracy zdominowało odpowiedzi – aż 48% respondentów dorastało w przeświadczeniu, że odpoczywać można wyłącznie po ciężkiej pracy, zgodnie z zasadą „najpierw obowiązek, potem przyjemność”. Co więcej, dla 24% osób domowy przekaz wiązał się z poczuciem, że bezczynność to lenistwo, a wolny czas należy spędzać produktywnie, na przykład pracując na działce. Jedynie 21% badanych wyniosło z domu zdrowe przekonanie, że odpoczynek jest naturalną i kluczową częścią życia. Najmniej, bo 7% ankietowanych, spotkało się w dzieciństwie z narracją, że urlop to zbytek i niepotrzebny wydatek. Dane te wyraźnie pokazują, że zakorzeniony w dzieciństwie etos pracy wciąż mocno rezonuje w dorosłym życiu większości z nas, często utrudniając nam bezkarne cieszenie się wolnym czasem.

 

Przymus dobrej zabawy – ukryta presja na urlopie

 

Kwestia emocjonalnej presji na urlopie niemal idealnie podzieliła respondentów na dwie równe grupy: tych, którzy stawiają na autentyczność, oraz tych, którzy czują przymus dobrej zabawy. Najliczniejsza grupa, licząca 35% osób, deklaruje pełną wolność emocjonalną i pozwala sobie na każdy nastrój, w tym na nudę czy smutek. Tuż za nimi, z wynikiem 34% wskazań, znaleźli się ankietowani, na których ciąży presja ekonomiczna – czują, że skoro zainwestowali w wyjazd pieniądze, to mają obowiązek dobrze się bawić. Zewnętrzne źródła nacisku odgrywają nieco mniejszą, choć wciąż zauważalną rolę: 18% osób odczuwa presję generowaną przez media społecznościowe i potrzebę pokazania idealnego wyjazdu, natomiast dla 13% badanych źródłem dyskomfortu są oczekiwania współtowarzyszy podróży. Wyniki te pokazują, że dla blisko dwóch trzecich z nas urlop wiąże się z wewnętrznym lub zewnętrznym przymusem generowania pozytywnych emocji, co paradoksalnie może utrudniać naturalny relaks.

 

Trudna sztuka bycia „tu i teraz”

 

Wyniki dotyczące zdolności do praktykowania uważności (mindfulness) pokazują, że pełne zakorzenienie się w bieżącej chwili jest dla większości z nas sporym wyzwaniem. Zdecydowanie największa grupa, licząca aż 46% osób, ocenia swoją zdolność do bycia „tu i teraz” jako przeciętną – respondenci ci przyznają, że ich myśli często wybiegają w przyszłość, krążąc wokół kolejnych planów lub prozaicznych zakupów. Ponadto 25% ankietowanych wprost deklaruje niską uważność, spędzając większość urlopu na logistycznym planowaniu dalszych etapów dnia. Prawdziwą, bardzo wysoką zdolnością chłonięcia chwil bez rozpraszaczy może pochwalić się 20% badanych. Na drugim biegunie znajduje się grupa 9% osób, których zdolność do relaksu jest zerowa – choć ich ciało fizycznie odpoczywa na plaży, umysł pozostaje uwięziony w biurze lub domowych problemach. Dane te wyraźnie dowodzą, że ucieczka od nawykowego planowania i analizowania jest dla współczesnego turysty jedną z najtrudniejszych sztuk do opanowania.

 

Wakacyjna fantazja czy kryzys?

 

Perspektywa wakacyjnej zmiany otoczenia często skłania nas do refleksji nad własnym życiem, choć motywacje stojące za tymi myślami są bardzo zróżnicowane. Najliczniejsza grupa respondentów, składająca się z 34% osób, przyznaje, że ulega urokowi takich chwil, jednak myśli o rzuceniu wszystkiego traktuje wyłącznie jako niegroźną, wakacyjną fantazję. Co ciekawe, drugą pod względem wielkości grupę stanowią osoby w pełni usatysfakcjonowane swoją codziennością – 28% ankietowanych zadeklarowało, że nie fantazjuje o zmianach, ponieważ znajduje się dokładnie w tym miejscu w życiu, w którym powinni być. Twarde stąpanie po ziemi i całkowitą odporność na tego typu rozważania wykazuje 16% badanych. Istnieje jednak grupa osób, dla których wakacyjny dystans staje się źródłem napięć: u 14% respondentów myśli o zmianie życia są na tyle silne, że wywołują frustrację po powrocie, a 8% osób przechodzi od słów do czynów i już na miejscu realnie sprawdza ceny nieruchomości lub lokalne oferty pracy. Dane te pokazują, że dla większości z nas urlop to bezpieczny zawór bezpieczeństwa dla wyobraźni, choć dla niektórych staje się on impulsem do głębszego kryzysu egzystencjalnego.

 

Co paraliżuje nas po urlopie

 

Największe obawy związane z powrotem z wakacji koncentrują się wokół realiów zawodowych oraz utraty codziennej swobody. Bezkonkurencyjnym liderem w tej kategorii okazała się konieczność nadrobienia zaległości i zmierzenia się z „górą maili” – ten biurowy koszmar spędza sen z powiek aż 43% osobom. Drugim najsilniejszym źródłem lęku jest utrata wolności i przymus ponownego wejścia w sztywną, codzienną rutynę , na co wskazał niemal co trzeci badany (31% osób). Dla 15% ankietowanych największym stresem są kwestie finansowe, czyli łatanie domowego budżetu po wakacyjnych szaleństwach. Najmniej, bo 11% respondentów, najbardziej obawia się szybkiego zatarcia korzyści zdrowotnych i psychicznych przez nagły stres powrotny. Wyniki te dobitnie pokazują, że to nie sam koniec odpoczynku, ale wizja zderzenia z nawarstwionymi obowiązkami zawodowymi jest dla nas najbardziej paraliżującym etapem powrotu z urlopu.

Syndrom powrotu i ucieczka w kolejne plany

Powrót do codziennych obowiązków po wakacjach wywołuje w nas skrajne emocje, jednak dla większości respondentów ponowne zderzenie z rzeczywistością zawodową bywa trudne. Najwięcej, bo aż 34% osób, po powrocie doświadcza tzw. post-holiday blues, odczuwając smutek i potrzebując nawet tygodnia na pełną adaptację w pracy. Aby poradzić sobie z tym nastrojem, 24% ankietowanych natychmiast zaczyna planować kolejny wyjazd, traktując to jako sprawdzony mechanizm obronny. Na szczęście spora grupa, licząca 27% osób, wraca z urlopu zrealizowawszy jego główny cel – czują się wypoczęci i pełni nowej energii. Najmniej, bo 15% badanych, przyznaje, że po wakacjach czuje się bardziej zmęczona niż przed wyjazdem. Wyniki te wyraźnie pokazują, że choć urlop potrafi skutecznie naładować nasze baterie, to sam proces powrotu do rutyny i pracy jest dla większości z nas sporym wyzwaniem emocjonalnym.

Badanie „Urlopowe zwyczaje Polaków 2026” zostało zrealizowane przez serwis Prezentmarzeń w czerwcu  2026 r. na próbie N = 953 respondentów metodą CAWI 



kontakt dla mediów
Innovation PR
Małgorzata Dębska

m.debska@innovationpr.pl

tel: +48 662 150 880

informacje o firmie

załączniki

kontakt dla mediów
Innovation PR
Małgorzata Dębska

m.debska@innovationpr.pl

tel: +48 662 150 880

informacje o firmie