Koniec nieobecnego ojcostwa. Blisko 80% polskich ojców stawia na aktywne i partnerskie rodzicielstwo
Aż 85% polskich mężczyzn identyfikuje się dziś z nurtem nowoczesnego, zaangażowanego rodzicielstwa. Najnowsze dane dowodzą, że tradycyjny, patriarchalny model rodziny odchodzi do lamusa. Współcześni ojcowie na pierwszym miejscu stawiają więź emocjonalną z dzieckiem oraz partnerski podział obowiązków, udowadniając, że potrafią połączyć czułość z pielęgnowaniem własnych, męskich pasji.
Blisko 80% ojców rezygnuje z roli „wielkiego nieobecnego” na rzecz aktywnego wychowania
Jak wynika z badania serwisu Prezentmarzeń “oblicze współczesnego ojcostwa” Polscy ojcowie coraz wyraźniej odcinają się od tradycyjnego, dystansującego modelu wychowania, stawiając na głębokie, codzienne zaangażowanie w życie swoich dzieci. Jak pokazują najnowsze dane, aż 48% badanych mężczyzn poświęca na bezpośrednią zabawę lub naukę z dzieckiem od 30 minut do 2 godzin dziennie, a blisko co trzeci (30%) spędza z maluchem ponad dwie godziny każdego dnia. Łącznie niemal 80% respondentów buduje aktywną i partnerską relację ze swoimi pociechami. Mamy do czynienia ze zmianą męskiego rodzicielstwa. Współczesny tata nie chce być już jedynie żywicielem rodziny, lecz pełnoprawnym przewodnikiem po świecie. Wyrazem tego trendu jest również fakt, że zaledwie 10% ojców wciąż ceduje te obowiązki głównie na partnerkę, co potwierdza, że aktywne ojcostwo na stałe wpisało się do kanonu nowoczesnych, męskich wartości.
Synowie naprawiają błędy ojców
Choć współcześni ojcowie deklarują dziś rekordowo wysokie zaangażowanie w relacje z dziećmi, ich własne wspomnienia z dzieciństwa malują zupełnie inny obraz. Blisko co trzeci badany mężczyzna (30%) przyznaje, że jego ojciec pełnił w domu głównie funkcję „żywiciela rodziny” i rzadko bywał obecny, a kolejne 15% określa go jako całkowicie nieobecnego. Dodając do tego 33% respondentów, których ojcowie co prawda byli fizycznie, ale rzadko angażowali się we wspólną zabawę, otrzymujemy obraz pokolenia wychowanego w cieniu emocjonalnego dystansu. Współcześni mężczyźni odrzucają chłodny model wychowawczy swoich ojców. Wyniki badania jednoznacznie dowodzą, że dzisiejsi tatusiowie z pełną świadomością przepisują definicję męskiej roli w rodzinie na nowo – sami doświadczywszy deficytu uwagi w dzieciństwie, teraz stają się dla swoich synów i córek emocjonalnymi przewodnikami, a nie tylko osobami zabezpieczającymi domowy budżet.
Polscy tatusiowie bez uprzedzeń wkraczają w strefę pielęgnacji
Przełamując wieloletnie tabu i tradycyjne stereotypy, współcześni mężczyźni coraz śmielej biorą odpowiedzialność za najbardziej prozaiczne obowiązki opiekuńcze. Badanie pokazuje, że mit ojca, który pojawia się jedynie w momentach beztroskiej zabawy, odchodzi do lamusa. Aż 40% ankietowanych deklaruje, że dzieli się z partnerką obowiązkami związanymi z przewijaniem i higieną dzieci dokładnie po równo, a kolejne 10% przyznaje, że zajmuje się tym aspektem częściej niż ich partnerka. Choć dla połowy badanych (50%) opieka higieniczna wciąż pozostaje domeną kobiet, to fakt, że aż co drugi polski ojciec traktuje pielęgnację niemowlęcia jako naturalny, partnerski obowiązek, świadczy o głębokiej redefinicji męskości. Zaangażowanie w czynności pielęgnacyjne od pierwszych dni życia dziecka buduje między ojcem a niemowlęciem unikalną, fizyczną bliskość, która stanowi fundament dla silnej więzi emocjonalnej w późniejszych latach.
Urlop ojcowski standardem, ale rynek pracy wciąż stawia opór
Choć idea dzielenia się urlopami opiekuńczymi na stałe wpisała się w mentalność polskich mężczyzn, rzeczywistość rynkowa wciąż weryfikuje ich plany. Z najnowszego badania wynika, że zaledwie co dziesiąty ojciec (10%) reprezentuje tradycyjne przekonanie, iż to wyłącznie kobieta powinna zostawać z dzieckiem w domu. Zdecydowana większość badanych popiera i aktywnie korzysta z przysługujących im praw: 42% ojców zdecydowało się na obowiązkowe dwa tygodnie urlopu, a aż 28% wykorzystało lub planuje wykorzystać urlop ojcowski w pełnym, rozszerzonym wymiarze. Aż co piąty ankietowany (20%) przyznał, że nie mógł pozwolić sobie na przerwę w pracy ze względu na presję zawodową lub charakter zatrudnienia. Dane te jasno dowodzą, że choć mentalność samych ojców uległa rewolucyjnej zmianie, polski rynek pracy wciąż potrzebuje edukacji i głębszych zmian w kulturze organizacyjnej firm, by w pełni odpowiedzieć na potrzeby współczesnych rodzin.
Gdzie kończy się domowa rewolucja polskich mężczyzn?
Choć współcześni ojcowie masowo ruszają do przewijania pieluch i aktywnego wychowywania dzieci, w ich domach wciąż żywy pozostaje etos mężczyzny jako obrońcy domowej infrastruktury. Ponad połowa badanych (52%) uważa naprawy domowe oraz ciężkie prace fizyczne za obszar „wyłącznie męski”. Co ciekawe, tradycyjna rola mężczyzny jako jedynego żywiciela rodziny odchodzi w zapomnienie – zaledwie 18% ankietowanych uznaje zarabianie pieniędzy za swój wyłączny obowiązek. Co czwarty polski ojciec (25%), bezkompromisowo odrzuca jakiekolwiek etykiety, twierdząc, że w nowoczesnym domu nie ma podziału na role męskie i kobiece, a wszystkie obowiązki są wspólne. Wyniki te pokazują, że polskie ojcostwo ewoluuje w stronę elastycznego partnerstwa: mężczyźni chętnie dzielą się codzienną rutyną, zachowując jednak tradycyjne poczucie odpowiedzialności za techniczne bezpieczeństwo ogniska domowego.
Już co piąty ojciec gotuje codziennie, a weekendy należą do kulinarnych pasjonatów
Rewolucja współczesnych ojców przerosła ramy samej opieki nad dziećmi i na dobre zagościła w przestrzeni kuchennej. Wyniki badania pokazują, że gotowanie przestało być postrzegane jako obowiązek wyłącznie kobiecy. Aż 22% ankietowanych mężczyzn przygotowuje posiłki dla całej rodziny codziennie lub prawie codziennie, stając się filarami domowej logistyki żywieniowej. Największa grupa, bo aż 45% ojców, przejmuje stery w kuchni w weekendy, zamieniając rutynowy obowiązek w kulinarną pasję i sposób na spędzenie czasu z bliskimi. Choć dla blisko jednej czwartej badanych (23%) gotowanie wciąż pozostaje domeną partnerki, to łączny wynik pokazuje, że ponad dwie trzecie polskich ojców regularnie zakłada kuchenny fartuch. Weekendowa aktywność kulinarna mężczyzn to często element budowania nowej kultury rodzinnej, w której wspólny stół i zaangażowanie w przygotowanie posiłków są formą celebrowania bliskości.
Ponad połowa polskich ojców stawia na inteligencję emocjonalną
Najbardziej spektakularna zmiana współczesnego ojca dokonała się w sferze, która przez pokolenia była dla mężczyzn tematem tabu: w świecie uczuć. Aż 55% badanych ojców deklaruje, że regularna rozmowa z dzieckiem o jego emocjach – takich jak smutek, strach czy miłość – stanowi kluczowy fundament ich relacji. Choć blisko co piąty mężczyzna (18%) przyznaje, że podejmuje takie rozmowy, mimo iż czuje przy tym wewnętrzny dyskomfort, to łączny wynik pokazuje, że niemal trzy czwarte ojców nie ucieka od trudnych tematów. Tradycyjne przekonanie, że „od rozmów o uczuciach jest mama”, reprezentuje już zaledwie 17% ankietowanych. Uderzająca otwartość na dziecięcą wrażliwość to ostateczny dowód na narodziny nowego typu męskości – dojrzałej, empatycznej i zdolnej do oferowania dziecku pełnego wsparcia psychicznego, co bezpośrednio przełamuje schemat chłodnego chowu, w jakim wychowało się wielu współczesnych mężczyzn.
Ponad 60% ojców kluczowe decyzje podejmuje wyłącznie w duecie
Współczesne ojcostwo opiera się na dialogu, a tradycyjne, autorytarne struktury władzy w polskich domach odchodzą w przeszłość. Najnowsze badanie jednoznacznie dowodzi, że w sferze kluczowych decyzji – zarówno tych finansowych, jak i edukacyjnych – dominuje model w pełni demokratyczny. Aż 62% ankietowanych ojców deklaruje, że najważniejsze postanowienia zawsze podejmuje wspólnie ze swoją partnerką. Sztywny, tradycyjny podział kompetencji, w którym to mężczyzna decyduje o pieniądzach, a kobieta o sprawach dzieci, wskazało zaledwie 10% respondentów. Współczesna polska rodzina to instytucja oparta na konsensusie, gdzie głos obojga rodziców ma dokładnie taką samą wagę.
Męskość bez filtrów. Sprzątanie łazienki i mycie okien stają się normalnym obowiązkiem ojców
Podziału ról domowych – związany z rutynowymi, ciężkimi pracami porządkowymi – bezpowrotnie upada. Jak wynika z badania, blisko połowa polskich ojców (48%) uznaje mycie okien czy sprzątanie łazienki za całkowicie naturalny element swoich codziennych obowiązków. Kolejne 32% mężczyzn angażuje się w te działania po wyraźnej prośbie ze strony partnerki, co pokazuje, że łącznie aż 80% ojców aktywnie uczestniczy w utrzymaniu domowego ładu. Archetyp mężczyzny, który uważa sprzątanie za czynność wyłącznie kobiecą, odchodzi do lamusa – taki pogląd deklaruje zaledwie 10% ankietowanych. Nowoczesny ojciec nie wybiera z domowego menu wyłącznie zadań „atrakcyjnych”, takich jak zabawa z dzieckiem czy weekendowe gotowanie, ale z pełną odpowiedzialnością bierze na barki również prozaiczne i najmniej wdzięczne elementy domowej codzienności.
Blisko dwie trzecie ojców odpowiada na płacz dziecka czułością i zrozumieniem
Współcześni ojcowie ostatecznie zrywają z zimnym wychowawczym chowem, zastępując dawny rygor emocjonalną mądrością i empatią. Zapytani o reakcję na płacz dziecka, który nie wynika z bólu fizycznego, aż 65% mężczyzn deklaruje, że ich pierwszym odruchem jest przytulenie malucha i próba zrozumienia jego stanu psychicznego. Tradycyjne, zakorzenione w przeszłości hasła w stylu „nie płacz, bądź twardy” odchodzą w przeszłość – stosuje je już zaledwie 12% ankietowanych. Co więcej, tylko 18% ojców w kryzysowej sytuacji emocjonalnej decyduje się na natychmiastowe przekazanie pałeczki partnerce. To dowód na gigantyczną ewolucję męskich kompetencji wychowawczych. Nowoczesny tata nie jest już jedynie obserwatorem dziecięcych dramatów ani srogim sędzią, ale staje się dla dziecka pierwszym, w pełni dostępnym źródłem emocjonalnego wsparcia i poczucia bezpieczeństwa
Ojciec w szkole i u lekarza. Mężczyźni przejmują stery w logistyce i edukacji dzieci
Współczesne zaangażowanie ojców przestało ograniczać się do czterech ścian domowego zacisza – mężczyźni coraz silniej zaznaczają swoją obecność w instytucjach kształtujących przyszłość ich dzieci. Aż 42% badanych ojców deklaruje, że stara się osobiście uczestniczyć w każdym zebraniu szkolnym, przedszkolnym oraz we wszystkich wizytach lekarskich. Z kolei 15% rodzin stawia na elastyczny, zadaniowy podział ról, w którym tata odpowiada za obszar edukacyjny, a mama za zdrowotny. Choć dla 38% respondentów wizyta w placówce to wciąż rozwiązanie rezerwowe, aktywowane głównie pod nieobecność partnerki, to skrajnie tradycyjne podejście („to rola matki”) reprezentuje zaledwie margines – 5% ankietowanych. Te dane obrazują kluczowy proces, ojcowie przestają być jedynie „asystentami” w wychowaniu, a stają się pełnoprawnymi partnerami życia rodzinnego, aktywnie współdzieląc z partnerkami.
Więź ważniejsza niż portfel. Emocjonalny fundament nowym priorytetem polskich ojców
Ostateczny dowód na głęboką metamorfozę męskiego rodzicielstwa przynoszą odpowiedzi na pytanie o nadrzędny cel ojcostwa. Przez dziesięciolecia dominowało przekonanie, że miarą sukcesu mężczyzny w domu jest stan konta – dziś zapewnienie bezpieczeństwa finansowego stawia na pierwszym miejscu mniej niż co trzeci badany (28%). Absolutnym priorytetem dla największej grupy ojców (45%) stało się zbudowanie silnej, głębokiej więzi emocjonalnej z dzieckiem. Pozostałe cele, takie jak wychowanie na zaradnego człowieka (17%) czy przekazanie wartości rodzinnych i patriotycznych (10%), stanowią dopełnienie tej relacji. To koniec epoki, w której ojciec miał być jedynie surowym autorytetem i dostarczycielem dóbr. Współczesny tata definiuje swoje sukcesy przez pryzmat bliskości, zaufania i emocjonalnego dobrostanu swojej pociechy.
Trzech na czterech ojców regularnie schodzi do świata dziecięcej zabawy
Nowoczesne ojcostwo to nie tylko deklaracje, ale przede wszystkim realna, fizyczna obecność w świecie dziecka. Jak pokazuje badanie, współcześni tatusiowie bez wahania porzucają rolę zdystansowanych obserwatorów i dosłownie „schodzą do parteru”. Aż 35% ankietowanych bawi się ze swoimi pociechami na ich poziomie – na dywanie, budując klocki czy układając puzzle – każdego dnia. Kolejne 40% robi to 2-3 razy w tygodniu, co oznacza, że aż dla trzech czwartych polskich ojców tzw. floor play to stały element tygodniowej rutyny. Zaledwie co dziesiąty mężczyzna (10%) rezygnuje z tej formy kontaktu na rzecz innych aktywności, takich jak sport czy spacery. Wejście w przestrzeń malucha to najprostszy, a zarazem najpotężniejszy komunikat, jaki ojciec może wysłać dziecku: „jestem tu dla ciebie, twój świat jest dla mnie ważny”. Taka zabawa buduje w najmłodszych gigantyczne poczucie bezpieczeństwa i akceptacji.
Autorytet budujemy na zaufaniu, nie na strachu
Najnowsze badanie kładzie kres wielopokoleniowemu mitowi, wedle którego fundamentem męskiego autorytetu w domu musiały być surowość, dystans i żelazna dyscyplina. Aż 65% ankietowanych mężczyzn jednoznacznie odrzuca ten model, deklarując, że pozycję ojca woli budować na zaufaniu oraz partnerskiej relacji z dzieckiem. Zwolennicy twardej, bezkompromisowej dyscypliny stanowią dziś absolutny margines – to zaledwie 8% badanych, podczas gdy 22% opowiada się za podejściem umiarkowanym. Współczesny ojciec zrozumiał, że szacunek dziecka zdobywa się poprzez obecność, empatię i otwartość, a nie przez budowanie muru i wzbudzanie lęku. Autorytet oparty na strachu bezpowrotnie ustępuje miejsca autorytetowi opartemu na bezpiecznej więzi.
Finanse współczesnych rodzin oparte na partnerstwie
Ekonomiczny fundament polskich rodzin przechodzi głęboką ewolucję, odchodząc od tradycyjnego, patriarchalnego podziału ról. Jak wynika z badania, aż 40% ojców funkcjonuje w modelu w pełni egalitarnym, opartym na wspólnym budżecie i równym wkładzie finansowym obojga partnerów. Łącznie aż 82% respondentów tworzy związki dwuzawodowe, w których kobiety są aktywnymi uczestniczkami rynku pracy (w tym 32% mężczyzn pokrywa większość kosztów przy zarobkach partnerki, a 10% stosuje całkowicie oddzielne finanse). Klasyczny układ, w którym mężczyzna zarabia, a kobieta zajmuje się wyłącznie domem, to dziś rzeczywistość zaledwie 18% ankietowanych. Zrzucenie z męskich barków wyłącznej odpowiedzialności finansowej za byt rodziny pozwala ojcom na rezygnację z nadgodzin i realne zaangażowanie się w codzienne życie oraz emocjonalny rozwój dzieci.
Co drugi ojciec walczy z presją starszego pokolenia o prawo do czułości
Choć współcześni mężczyźni masowo stawiają na empatię i zaufanie, ich droga do nowoczesnego ojcostwa często oznacza pójście pod prąd rodzinnym tradycjom. Dokładnie połowa badanych ojców (50%) przyznaje, że doświadcza presji ze strony starszego pokolenia, by wobec swoich dzieci stosować „twardsze”, bardziej autorytarne metody wychowawcze. Co trzeci z nich (35%) spotyka się z takimi uwagami sporadycznie, podczas gdy 15% regularnie wysłuchuje rad ostrzegających przed „rozpuszczaniem” najmłodszych. Z kolei 40% respondentów deklaruje, że ich bliscy w pełni akceptują nowoczesny styl rodzicielstwa, a 10% przyznaje, że surowy rygor narzuca sobie samodzielnie. Współczesny tata z pełną świadomością filtruje i odrzuca dawne, chłodne skrypty wychowawcze, by chronić emocjonalny dobrostan nowej generacji.
Wieczorny rytuał bliskości. Co drugi ojciec usypia dzieci i czyta im bajki
Nowoczesne ojcostwo weryfikuje się najpełniej nie w świetle wielkich, weekendowych deklaracji, ale w prozie codziennych, wieczornych rytuałów. Wyniki badania jednoznacznie obalają mit, jakoby usypianie dzieci i czytanie im bajek na dobranoc było wyłączną domeną matek. Dokładnie połowa polskich ojców (50%) dzieli ten obowiązek z partnerką po równo lub wykonuje go wspólnie z nią. Co więcej, aż 18% mężczyzn deklaruje, że wieczorny rytuał wyciszania i lektury spoczywa w całości na ich barkach. Tradycyjny model, w którym to wyłącznie kobieta kładzie dzieci spać, wskazało 22% ankietowanych, natomiast zaledwie co dziesiąty dom (10%) rezygnuje z tego rytuału na rzecz samodzielnego zasypiania dzieci lub telewizji. Wspólne czytanie i obecność ojca tuż przed zaśnięciem to momenty, które budują w dziecku głębokie poczucie stałości, miłości i bezpiecznej bazy, która procentuje przez całe dorosłe życie.
Nowoczesne ojcostwo wymaga edukacji, podcastów i grup wsparcia
Współcześni mężczyźni ostatecznie zrywają z zasadą, że „intuicja i surowa ręka” wystarczą do wychowania dziecka. Nowe pokolenie ojców traktuje rodzicielstwo jako kompetencję, którą należy stale rozwijać, a internet stał się dla nich pełnoprawnym narzędziem wsparcia. Co czwarty badany ojciec (25%) regularnie korzysta z poradników, podcastów lub dedykowanych grup parentingowych w sieci, szukając tam rzetelnej wiedzy o rozwoju dziecka. Kolejne 10% loguje się do cyfrowego świata wiedzy w momentach kryzysowych, gdy pojawia się konkretny problem wychowawczy. Choć największa grupa (45%) wciąż stawia na tradycyjną metodę prób i błędów, to zaledwie 20% uważa ekspercką wiedzę za całkowicie zbędną. Rozwój męskiej blogosfery i podcastów dla ojców to odpowiedź na realną potrzebę budowania nowej tożsamości – współczesny tata nie wstydzi się pytać, szukać inspiracji i przyznawać do niewiedzy, co czyni go rodzicem znacznie bardziej świadomym i elastycznym.
Domowy podział sił: Ponad połowa ojców współdzieli lub w pełni przejmuje domowe obowiązki
Mit mężczyzny, który po powrocie z pracy unika angażowania się w prozę codzienności, został ostatecznie obalony przez twarde dane. W sferze rutynowych obowiązków, takich jak codzienne sprzątanie czy zakupy, polskie domy coraz wyraźniej stawiają na pełne równouprawnienie. Aż 42% ankietowanych ojców deklaruje model idealnie partnerski, dzieląc domowe zadania z partnerką w proporcji 50/50. Co więcej, co dziesiąty mężczyzna (10%) przyznaje, że to on wziął na swoje barki większość domowej logistyki (model 70/30). Choć jedna trzecia ojców (33%) wciąż pozycjonuje się w roli „pomocnika”, a tradycyjny podział zorientowany wyłącznie na naprawy (10/90) reprezentuje zaledwie 15% badanych, to trend jest jednoznaczny. Rewolucja w opiece nad dziećmi naturalnie pociągnęła za sobą rewolucję w domowym grafiku – nowoczesny ojciec rozumie, że partnerstwo nie kończy się na wspólnej zabawie z maluchem, ale wymaga równego zaangażowania w utrzymanie wspólnej przestrzeni życiowej.
Aż 85% mężczyzn odrzuca schemat chłodnego dystansu na rzecz nowoczesnego ojcostwa
Współcześni mężczyźni w pełni świadomie przepisują definicję bycia ojcem, tworząc nowy, zbalansowany model męskiej tożsamości. Zapytani o samookreślenie, aż 85% respondentów identyfikuje się z nurtem nowoczesnego rodzicielstwa, opartego na zaangażowaniu i czułości. Co niezwykle istotne, największa grupa – 47% – opisuje siebie jako ojców nowoczesnych, ale z elementami tradycji. Z kolei 38% deklaruje się jako zdecydowani moderniści, podczas gdy ortodoksyjny, tradycyjny model oparty na dystansie i roli głowy rodziny wybiera już zaledwie co dziesiąty mężczyzna (10%). Polski tata nie przechodzi rewolucji skrajnej, lecz ewolucję hybrydową. Mężczyźni porzucili patriarchalny chłód i autorytaryzm, ale chętnie zachowują tradycyjne poczucie odpowiedzialności i opiekuńczości, z powodzeniem łącząc je z emocjonalną otwartością, bliskością na dywanie i codziennym partnerstwem.
Czego naprawdę pragną ojcowie w dniu swojego święta?
Zmiana priorytetów współczesnych mężczyzn znajduje odzwierciedlenie również w ich podejściu do materialnej strony życia. Zapytani o najbardziej wartościowy prezent z okazji Dnia Ojca, ankietowani bez wahania stawiają relację ponad konsumpcjonizm. Dla blisko połowy z nich (45%) najcenniejszym podarunkiem jest wspólnie spędzony czas – wyjście do kina, na kolację czy gokarty. Co czwarty tata (25%) najbardziej wzrusza się prezentem wykonanym własnoręcznie przez dziecko, takim jak laurka czy pamiątkowy album. Tradycyjne upominki materialne, jak elektronika, portfel czy zegarek, wskazało zaledwie 15% respondentów. Dokładnie taki sam odsetek (15%) jako wymarzony prezent wskazuje czas wolny dla samego siebie. Współczesny ojciec, który inwestuje swój czas w emocjonalny rozwój dziecka, w dniu swojego święta nie oczekuje rekompensaty finansowej ani ucieczki od bliskich. Chce po prostu celebrować ojcostwo w sposób, który jest dla niego najważniejszy – poprzez budowanie wspólnych wspomnień. - mówi Wiktoria Pieńkosz z serwisu Prezentmarzeń
Świętowanie przez bycie razem. Jak polskie rodziny celebrują Dzień Ojca?
Nowe podejście do ojcostwa znajduje swoje bezpośrednie odzwierciedlenie w sposobie, w jaki polskie rodziny obchodzą święto każdego taty. Badanie pokazuje, że tradycyjne, formalne rytuały ustępują miejsca autentycznej chęci bycia razem. Najpopularniejszą formą celebracji jest uroczysty obiad lub kolacja w gronie rodzinny, co deklaruje 35% ankietowanych. Co czwarta rodzina (25%) stawia na aktywne spędzanie czasu na zewnątrz – wspólne wycieczki czy rodzinne wyprawy rowerowe. Szybkie, tradycyjne życzenia połączone z wręczeniem drobnego upominku to domena 30% respondentów, natomiast zaledwie co dziesiąty ojciec (10%) przyznaje, że ten dzień nie jest w jego domu obchodzony w szczególny sposób. Dominacja wspólnotowych form świętowania (łącznie 60%) to kolejny element spójnego obrazu nowoczesnego taty: mężczyzny, dla którego najlepszą nagrodą za codzienny trud wychowawczy jest czas spędzony w bezpiecznym, radosnym kręgu najbliższych.
80% mężczyzn uważa, że Dzień Ojca wciąż przegrywa z Dniem Matki
Choć polscy ojcowie dokonali gigantycznego skoku cywilizacyjnego w sferze emocji i domowego partnerstwa, wciąż czują się społecznie niedoceniani. Zwieńczeniem badania jest gorzka refleksja dotycząca rangi ich własnego święta. Aż 55% ankietowanych uważa, że Dzień Matki jest w Polsce celebrowany znacznie huczniej, a kolejne 25% twierdzi, że Dzień Ojca jest wciąż pomijany lub traktowany z przymrużeniem oka. W efekcie aż 80% mężczyzn dostrzega wyraźną dysproporcję w społecznym szacunku dla obojga rodziców. Jedynie 15% uważa, że oba te dni mają dziś równą rangę. Współczesny tata gotuje, przewija, bawi się na podłodze i uczy dzieci empatii, stając się pełnoprawnym filarem ogniska domowego. Tymczasem kultura masowa i rynek wciąż tkwią w starym schemacie, nie dostrzegając, że nowoczesnemu ojcostwu należy się dokładnie taki sam szacunek i celebracja, jakimi tradycyjnie otaczamy macierzyństwo.
Kto naprawdę odpowiada za Dzień Ojca w polskich domach?
Choć współcześni mężczyźni w pełni zasłużyli na miano zaangażowanych rodziców, to za logistyką ich własnego święta wciąż bardzo często stoją kobiety. Jak wynika z badania, w ponad połowie polskich domów (52%) to właśnie partnerka jest głównym inicjatorem świętowania Dnia Ojca – to ona przypomina najmłodszym o kalendarzu i pomaga w organizacji upominków. Samodzielną inicjatywę dzieci, które same z siebie pamiętają o święcie taty, deklaruje mniej niż co piąty respondent (18%). Z kolei co dziesiąty ojciec (10%) musi sam podpowiedzieć rodzinie, jak chciałby spędzić ten czas, a dla 20% celebracja wynika z naturalnego, rodzinnego kalendarza. Kobiety, widząc codzienne zaangażowanie swoich partnerów w gotowanie, sprzątanie i rozmowy o emocjach, stają się naturalnymi menedżerkami ich święta, dbając o to, by wysiłek nowoczesnego taty został w tym dniu doceniony.
Pokoleniowa przepaść w marzeniach polskich ojców
Głęboką transformację, jaką przeszło polskie ojcostwo, najdoskonalej obrazuje zestawienie marzeń współczesnych mężczyzn z pragnieniami ich własnych ojców. Aż 35% badanych wskazuje na uderzający kontrast: podczas gdy ich ojcowie w dniu swojego święta marzyli przede wszystkim o świętym spokoju i odpoczynku od rodziny, dla nich samych największą wartością są wspólnie budowane wspomnienia. Zmianie uległa także materialna sfer oczekiwań. Co czwarty współczesny tata (25%) zamiast tradycyjnych narzędzi czy rzeczy stricte praktycznych woli otrzymać nowoczesne gadżety i technologię. Z kolei 20% ankietowanych stawia na rozwój osobisty i kursy, rezygnując z dawnego symbolu męskiego luksusu, jakim były dobre alkohole. Dzisiejszy ojciec nie chce uciekać od domowego hałasu w samotność – chce w nim aktywnie uczestniczyć, zamieniając materialne przedmioty na emocjonalne doświadczenia.
Męskie emocje na pełnych obrotach. Strzelnica, off-road i F1 na szczycie niematerialnych marzeń ojców
Choć współcześni tatusiowie na co dzień budują swoją tożsamość wokół empatii i domowego partnerstwa, w sferze osobistych, niematerialnych pragnień wciąż drzemie w nich głód silnych wrażeń i adrenaliny. Pytani o wymarzony prezent z okazji swojego święta, ojcowie najchętniej wybierają doświadczenia ekstremalne. Liderem zestawienia okazało się wyjście na strzelnicę (25%), tuż przed wyprawą na wymagający off-road (20%) oraz pełną emocji przejażdżką bolidem Formuły 1 (18%). Łącznie aż 85% ankietowanych marzy o ucieczce od codziennej rutyny w stronę przygody, w tym o skoku ze spadochronem (12%) czy locie widokowym śmigłowcem (10%). Co ciekawe, na mapie męskich potrzeb coraz wyraźniej zaznacza się też trend wellness – 15% ojców bez wahania wskazało pobyt w SPA jako idealny sposób na regenerację. Nowoczesny tata potrafi połączyć pełne czułości zaangażowanie w rodzinę z pielęgnowaniem własnych, tradycyjnie męskich pasji i potrzebą resetu w wydaniu z dreszczykiem emocji.
Dzień Ojca podbija rynek handlowy. Ponad połowa prezentów wartych więcej niż 200 złotych
Rosnąca ranga ojcostwa w Polsce znajduje swoje bezpośrednie odzwierciedlenie w budżetach, jakie rodziny przeznaczają na upominki dla ojców. Święto to przestało być traktowane jedynie jako symboliczna data w kalendarzu, stając się istotnym punktem na mapie wydatków konsumenckich. Ponad jedna trzecia ojców (36%) deklaruje, że zazwyczaj otrzymuje prezenty o wartości od 200 do 400 zł, a aż 20% badanych cieszy się z podarunków z segmentu premium, wycenianych na 500 zł i więcej. W przedziale od 50 do 150 zł mieszczą się upominki dla 34% respondentów, podczas gdy zaledwie 10% ojców otrzymuje upominki o wartości do 50 zł. Polscy konsumenci są gotowi inwestować coraz większe kwoty, by wyrazić wdzięczność współczesnym, zaangażowanym ojcom, co stawia to święto w jednym rzędzie z najważniejszymi okazjami handlowymi w roku.
Badanie „Oblicze współczesnego ojcostwa” zostało zrealizowane przez serwis Prezentmarzeń w maju 2026 r. na próbie N = 961 respondentów metodą CAWI
kontakt dla mediów
Małgorzata Dębska
m.debska@innovationpr.pl
tel: +48 662 150 880
informacje o firmie
kontakt dla mediów
Małgorzata Dębska
m.debska@innovationpr.pl
tel: +48 662 150 880